Patryk Szoła - Pamięć zawsze pozostanie - Patryk

Księga Kondolencyjna

Nawigacja
· Strona główna
· Pomoc
· Patryk
· Dokumenty
· Forum
· Kontakt
· Szukaj
· Polityka prywatności
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
· Gości online: 1
· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 262
· Najnowszy użytkownik: Orlandodouff
· Wizyt na stronie: 700,565





Patryk
Patryk - trochę o mnie
W lutym skończę 18 lat, dostanę dowód osobisty i w świetle prawa będę dorosły... a tak naprawdę moja dorosłość zaczęła się 3 lata temu, kiedy rozpocząłem walkę z medulloblastomą.
Trudna nazwa, mogła by być nazwą ogromnego drzewa - tak myślałbym kiedyś. Ale to długie i trudne słowo oznacza nowotwór mózgu. Taki, którego nie można polubić, ani oswoić, taki który zamieszkał w mojej głowie i  ujawnił się dopiero, kiedy jego rozwój określono na  IV stopień.
Od 2006 roku  medulloblastoma jest częścią mojego życia, życia mojej mamy,  mojej rodziny. 
Mając  15 lat człowiek nie zastanawia się tak naprawdę na sensem istnienia, nie myśli o chorobach, które są na świecie – jest po prostu szczęśliwy i tak niesamowicie beztroski. Ileż bym oddał, żeby czuć to wszystko, co czują wszyscy  15, 16, 17, 18-latkowie, żeby mieć ich problemy.
Będąc zdrowym myślałbym pewnie, że te problemy są ogromne, jednak choroba nauczyła mnie, że człowiek zdrowy to człowiek "bezproblemowy". 
Rytm mojego życia wyznaczają wizyty w szpitalu, cykle leczenia,  badania, dni lepsze i gorsze, dni optymistyczne i  takie, że najchętniej "wysiadłbym już z tego pociągu, jakim jest moje życie”. Kolejne nawroty choroby, przerzut do kości, kradną moje siły i czasami nie mam już siły myśleć , że będzie dobrze, ale zaraz potem zbieram się i walczę. Walczę i muszę wygrać, dla siebie, dla Mojej Mamy i Mojego Taty, który od niedawna czuwa nade mną z góry.  Nie zawiodę Was.

Ania - Mama Patryka
Ania Mama Patryka mówi, że nie jest bohaterką – ale to nieprawda. Wiedzą to wszyscy, którzy ją znają.
Swoimi ramionami i anielskimi skrzydłami otacza Patryka, pomaga innym i uśmiecha się nawet kiedy jej dusza płacze.  To niezwykła umiejętność, niezwykłej mamy. Nie lubi kiedy się o niej mówi, że jest silna i dzielna. Nie czuje się taką. Woli mówić o tym co dobre i kolorowe, niż opowiadać o strachu i lęku jaki jej towarzyszy niemal bezustannie.
Mogłaby napisać mnóstwo słów o cierpieniu, bólu, strachu, niepewności, braku nadziei i pożegnaniach... ale nie napisze, bo to nie doda nikomu siły ani wiary. Napisałaby za to, że ludzie dookoła są cudowni, a miłość wszystko zwycięży. Taka właśnie jest Ania - Mama Patryka.

Wygenerowano w sekund: 0.01
© 2010-2017 www.patrykszola.pl
Theme by piotrek1608