Patryk Szoła - Pamięć zawsze pozostanie - News

Księga Kondolencyjna

Nawigacja
· Strona główna
· Pomoc
· Patryk
· Dokumenty
· Forum
· Kontakt
· Szukaj
· Polityka prywatności
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
· Gości online: 2
· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 268
· Najnowszy użytkownik: uwoxibu
· Wizyt na stronie: 714,988




To już cztery lata odkąd Ciebie nie ma...
...Z fotografii patrzysz  na mnie
smutnym, tęskniącym wzrokiem
czuję Twoją duszę obok siebie
zawsze będziesz ze mną, teraz i potem.
Nieruchomieją tylko obrazy
Zliża się ten dzień, który zabrał mi wszystko...
i jak w wierszu pani Krystyny Siesickiej
"Nic z tego, wracają tylko chwile.
I najczęściej nieruchome jak zdjęcia.
Tęsknota za nimi jest jak KRZYK"

Moje serce krzyczy tak co dnia i choć na mojej twarzy inni widzą uśmiech to serce przepełnione jest bólem.. Bólem tak silnym, że krzyk zamienia się w skowyt...
Pozbieraj smutki...
Pozbieraj smutki, na przekór żałobie
zakuj w kajdany, bólem szlifowane.
by nikt już więcej nie poznał po Tobie,
że je przykrywasz śmiechu parawanem.

Komu potrzebne są Twoje cierpienia-
nikt nie rozumie łez nocą wylanych,
gdy się szamoczesz bez chwili wytchnienia
w pajęcze sieci ciszy zaplątany.

Więc się uśmiechnij, chociaż serce pęka-
ten kto nie czuje i tak nie uwierzy,
i na kolana przed światem nie klękaj,
bo jemu wcale na tym nie zależy.

listopadowy ból...
Dawno mnie tu nie było.... minione  miesiące  są dla mnie trudne...kolejny pierwszy dzień  listopada , pustka...pustka ,bo nie ma Ciebie...
Kiedyś  wierzyłam ,że  czas pomoże  mi przetrwać   ból...jednak myliłam  się... czas sprawia  że ból staje się  bardziej dotkliwszy...  chwilami nie  radzę  sobie  z tym , udaję , gram  twardszą  niż jestem.. po co?  Po co  wiecznie ukruwać  ten ból. ..chcialabym móc  go wykrzyczec, wyrwać w krzyku gardło. . Co to jednak  zmieni?
Czasu  nie cofnie  nikt , nikt też nie  sprawi  ,by Patryk   tu  ze  mną  był,
by żył i spełniał  swoje marzenia..
Jak sobie  z tym poradzić?Jak  nie myśleć  co dnia o tym jaki byłby teraz?...Czy tam,gdzie  teraz mieszka jest  szceśliwy?
Czy ktoś  odpowie  mi  na te pytanie?
to już trzeci rok bez Ciebie...
Ty... to właśnie Ty byłeś przy mnie w każdej chwili swojego życia.
Dokładnie od 22.02.1992 r. do 03.06.2010r, cieleśnie lecz tak naprawdę nadal żyjesz we mnie... W każdej godzinie, minucie, sekundzie... Jesteś każdą cząstką mnie, mej duszy...  Jesteś moją myślą, słowem, każdym mym uśmiechem i smutkiem.  Każda moja łza to cząstka Ciebie.. Mówią, że łzy się nie kończą, nie wysychają, dlatego ja nigdy o Tobie nie zapomnę, jesteś mym sercem..
Gorącym matczynym sercem...

Ja... Twoja matka, ja... tak, ja.. która nosiła Cię w środku, pod sercem, ta która dała Ci życie, musiałam patrzeć jak to życie z Ciebie uchodzi..  A ja..?  Zostałam sama...  Odszedłeś...
Krzyczałam, płakałam, walczyłam, wszystko na nic..  Ta bezsilność... Jak ja tego nienawidzę..!
Jedyne co mogłam, to być przy Tobie, trzymać Cię za rękę i patrzeć w Twoje odległe, zamyślone oczy...   Ty wiedziałeś, już miałeś plan, czułeś, że koniec jest blisko...   Tylko Ty i ja wiemy co czuliśmy, co przeszliśmy...

Nie mogę sobie wybaczyć niemocy... Oddałam Cię, choć wiem, że wróg był wszechmocny, nie do pokonania...  Jednak.. ech... Synku... tak bardzo mi Ciebie brakuje..

Są dni kiedy chciałabym usłyszeć odgłos głośnych kroków na klatce, trzaśnięcie drzwiami i zobaczyć Twoją uśmiechniętą twarz... Zawsze wtedy krzyczałeś "kiedy będzie obiad ? jestem strasznie głodny".  Te Twoje iskrzące się oczy... pełne zdrowia, radości, pasji.. pełne życia...

Kocham Cię.. !

Wiem, że jesteś blisko mnie, czuję to...
Lecz pozwól mi choć raz poczuć Twój dotyk, przytul mnie, tak jak zawsze to robiłeś... Dłoń w dłoń... Uśnijmy...

Synku kocham Cię nad życie... ponad śmierć...

Mama.
Wygenerowano w sekund: 0.01
© 2010-2017 www.patrykszola.pl
Theme by piotrek1608