Zakończyły się Święta...Tak bardzo się cieszę ,że mam je już za sobą...Druga Gwiazdka bez Patryka , trzecia bez Piotra...Pusto...
Nigdy nie chiałam takich świąt . Od ich śmierci takowe są..
Nikt mi ich nie zastąpi...szczególnie Patryka..Dla niego w te świeta ubrałam choinke ,choć zrobić tego nie chcialam...jednak myśl,ze on chciałby aby ona była sprawiła ,ze bez zastanowienia ubrałam ją..
Nadal stoi i ... bedzie tak stała do kolędy...Ciężko,cokolwiek mi pisać,za wielki ból czuje w sercu,żałoba nie mija ,wrecz przeciwnie pogłebia się a kolejne dni wcale mi w tym nie pomagają...Niebawem Nowy Rok,mawiają , nowe nadzieje...w lutym Patryczek ,gdyby żył . skończył by dwadziescia lat...Miałabym mężczyznę w domu...cudownego kochajacego mnie chłopca...niestety...On jest tam...w wielkim świecie pana Boga...
Kolejny czwartek bedzie juz nowym rokiem z nowymi nadziejami...
Dlatego moi drodzy, życzę wam na ten kolejny rok i nastepna lata zdrowia i miłości,wszystko inne jest do wypracowania....
Dziekuje wam że trwacie tu razem ze mna ....szczególnie tym najwytrwalszym serdeczne Bóg Zapłać |